Witam wszystkich, którzy mnie odwiedzą
Zaczęło się jak zawsze pod górkę i budowa potrwa strasznie długo. Stawiamy z żoną nasszego Bursztynka własnymi siłami - ale murarzem jest mój tata (po godzinach pracy) i ja (przez 5 dni w tygodniu poza domem więc tylko weekendami).
Projekt kupiony w zeszłym roku, również papierologia załatwiona. W tym roku mamy z żoną wylaną ławę (ludzie wokół dziwili się strasznie jaka ona jest szeroka, przezbrojona... ważne, że budynek będzie miał na czym stać). Na dzień dzisiejszy murujemy fundament.
Wkrótce dorzucę parę zdjęć.
A pro po - dzięki Amber2 i Katalizie mam motywację, widząc, jak pięknie wygląda ten bydynek w rzeczywistości - dzięki Wam, pozdrawiam i życzę miłego mieszkania.
Komentarze